Nie tylko ciągłe zmiany dyktowane przez rząd mają wpływ na sytuację w Polsce. Również odbija się na nas wiszący smog.

Rząd planuje priorytetowe przedsięwzięcia, które miałyby zmienić jakość powietrza w Polsce. Przykładowo, planowane są kontrole, w celu sprawdzenia czym palimy w piecach, a w razie konieczności dofinansowana będzie ich wymiana. Morawiecki przewiduje również obowiązkowe podłączanie domów w miastach do sieci ogrzewania centralnego, a na wsiach do sieci ciepłowni pieców elektrycznych.

Wskazuje się również na walkę z samochodami, które nie spełniają norm spalania.
W centrum miast mogą powstać specjalne strefy, reportaż plener tras 4gdzie będzie obowiązywał całkowity zakaz ruchu, albo wjazd do wyznaczonej strefy starym samochodem będzie zabroniony. Pomysłem rządu jest również obniżenie akcyzy na auta elektryczne i hybrydowe. Stacje kontroli pojazdów podczas okresowego badania technicznego będą mieć obowiązek sprawdzenia i udokumentowania jakości spalin, ale również policja, przy okazji zwykłej kontroli drogowej.

Policja niezbyt często kontroluje jakości spalin, ponieważ procedura jest skomplikowana. Na wynik badania ma wpływ nie tylko stosowane paliwo (silniki diesla/silniki benzynowe) czy  rok produkcji auta,  jego wiarygodność zależy również od kilku innych warunków. Problemem okazuje się również fakt, że urządzenia te są bardzo drogie, a póki co policja dysponuje tylko kilkudziesięcioma dymomierzami i analizatorami spalin.

Natomiast problemu nie będzie  z otrzymaniem mandatu w wysokości 500 zł i utratą dowodu rejestracyjnego w przypadku przekroczenia dopuszczalnych norm.

Rozwiązanie? Myślimy, że wyjazd z Polski może okazać się najlepszym sposobem nie tylko na lepsze powietrze.

Zobacz także