Ostatnio zdecydowanie zbyt często słyszymy o kradzieżach czy zniszczeniach wyrządzonych poprzez chęć wtargnięcia imigrantów do naczep przewoźników.  W celu zatrzymania kierowców pojazdów ciężarowych blokują im przejazd dużymi oponami i innymi tego typu przeszkodami, a jak później już działają jak tylko fantazja poniesie.

Jak wiadomo, to właśnie przewoźnik odpowiada za zaginięcie lub uszkodzenie towaru, które nastąpiło między przyjęciem towaru, a jego wydaniem, jaki i za opóźnienie dostawy. 
Czy w przypadku opisanym na wstępie również tak jest?
Okazuje się że przewidziano odciążenie od odpowiedzialności przewoźnika  w sytuacjach, których nie mógł uniknąć, i których następstwom nie mógł zapobiec. Przewoźnik udając się w trasę  powinien wybrać tę, na której niebezpieczeństwo jest znikome, strobo bezrobotni kierowcy 1niezapominając o zastosowaniu odpowiednich zabezpieczeń. Jeśli nie ma możliwości na wybór drogi alternatywnej, powinien zachować podwyższone środki ostrożności.
Jeżeli już nastąpiło zaginięcie towaru, uszkodzenie lub opóźnienie dostawy z przyczyn niezależnych od przewoźnika powinien on udowodnić, że dokonał wszelkich starań by uniknąć zdarzenia i niezwłocznie zgłosić zdarzenie policji, bo nie wszystkie wtargnięcia są traktowane jako “okoliczności niemożliwe do przewidzenia”, a zależy nam by uwolnić się od podejrzeń. W tym celu zaleca się również zaopatrzenie w kamery, które zarejestrują tego typu zdarzenia. I na nich się ograniczcie, bo resztę zdarzeń z życia truckerów my Wam pokażemy – oczywiście w programie “Na Osi”! Szerokości!

Zobacz także