Rząd chce karać przewoźników drogowych i kierowców za cudze winy, co zapisał w przyjętym 24 stycznia 2017 roku projekcie Ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów.

Rząd chce ukrócić nielegalny obrót towarami „wrażliwymi” i zwiększyć wpływy podatkowe do budżetu. To bardzo dobrze. Nie możemy się jednak zgodzić, żeby obowiązki oraz kary z tego tytułu były nakładane na przewoźników drogowych i kierowców.

Obowiązkowy GPSObowiązki podatkowe wynikające z obrotu towarami „wrażliwymi” leżą po stronie nadawców lub odbiorców towaru, a nie firmy, która go przewozi  z miejsca na miejsce. Rządowy projekt ustawy przerzuca odpowiedzialność i koszty na przewoźnika i kierowcę. Kary zawarte w projekcie są ogromne – mogą sięgać nawet 20 tysięcy złotych. Dlaczego mieliby je płacić kierowcy, a nie oszuści okradający budżet? W ocenie ZMPD takie regulacje to prezent dla przemytników. Odwracają one uwagę od rzeczywistych sprawców przestępstw podatkowych. Ich niełatwo namierzyć, przewoźnicy, kierowcy i samochody podani są jak na tacy.

Polski transport drogowy wywalczył sobie silną pozycję na rynku europejskim. Z tego powodu jest obecnie atakowany przez konkurentów z innych państw. Protekcjonizm części państw europejskich jest wymierzony między innymi w polskich przewoźników międzynarodowych. Z tego powodu oczekują oni wsparcia ze strony naszego rządu, a nie osłabiania branży niesprawiedliwymi regulacjami prawnymi.

Pełny tekst stanowiska ZMPD dostępny na stronie internetowej ZMPD  http://zmpd.pl/aktualnosc.php?akt_id=1158

Źródło: Komunikat prasowy Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce

Program Na Osi oglądaj na Motowizji, Tele5, NTL i Adventure HD

Zobacz także