Ciągnik rolniczy, coraz rzadziej kojarzy się z traktorem, którego sylwetka przemykała niegdyś po naszych polach. Dziś firmy operujące w branży rolnej prezentują różne podejście do rozwiązań designerskich stosowanych w swoich maszynach. Mają one bardzo zróżnicowane gabaryty, a ich specyficzne konstrukcje są oczywiście dostosowane do indywidualnych potrzeb coraz bardziej wyspecjalizowanych gospodarstw rolnych. Nie preferując żadnej marki, dzisiaj w kalejdoskopowym tempie spróbujemy podpatrzeć “co w trawie piszczy” i czym producenci ciągników próbują zaskoczyć klienta. Na początek sprawdźmy, do jakich granic doszła miniaturyzacja, oraz jak wyglądają giganty polnych bezdroży.

Najpierw trochę o tych najmniejszych, które pracują jakby nie miały świadomości swoich rozmiarów. Tak jest z GATOREM, produktem John Deere. Podobnie mają traktorki amerykańskiego Mc Cormick’a, wykonane zgodnie z  najnowszymi trendami technologicznymi, dlatego sprawdzają się w niewielkich gospodarskich przestrzeniach. Najmniejsze to seria 2700 oraz  4600 o mocach od 23 do 48 KM, jednak z pozostałych też można wybrać coś równie sprawnego. Specyficzne podejście do maszyn rolniczych prezentuje Kubota Corporation. Jak to zwykle bywa u Japończyków, produkt nafaszerowany jest najnowszą technologią, a co za tym idzie znaczna też jest jego cena. Dobrze znaną trwałość tych konstrukcji osiągnięto w wyniku wykorzystania do produkcji elementów wyłącznie jednego producenta. Model z oznaczeniem M 7171, o mocy 170 KM, posiada firmowy silnik spełniający normy czystości spalin Tier 4. Dla ułatwienia operatorowi pracy konstrukcyjnie ścięto linię maski przedniej, nadając jej charakterystyczny wygląd. Na tle wymienionych marek czeski Zetor nie epatuje wyrafinowaną elektroniką, jednak jest ceniony przez naszych rolników za prostą, wytrzymałą konstrukcję, oraz szeroką dostępność części zamiennych, nawet do starszych modeli. Chociaż nie jest aż tak ascetycznie, bo seria Forterra nastawiona jest na zapewnienie komfortu pracy operatora poprzez pełne amortyzowane kabiny, natomiast Proxima to konstrukcja napędzana 4. cylindrowym silnikiem. Ciągniki wykonywane są w najpopularniejszych u nas wersjach z rozpiętością mocy pomiędzy 95 a 117 KM.  Jednym z większych rolniczych mocarzy jest FENDT 939, w którym seryjnie montowana jest jednostka napędowa o mocy 390 KM. Udźwig tylnego podnośnika wynosi 11 800kg. Wyposażono go w przestronną kabinę z panoramicznymi oknami oraz obrotowy fotel, co znacznie ułatwia pracę. Natomiast Challenger MT 765 D  należy do rodziny ciągników  gąsienicowych dzięki czemu posiada nieosiągalną w innych modelach trakcję i wydajność w terenie. Nie bez znaczenia jest też zminimalizowanie nacisku sprzętu na grunt. Te monstra osiągają znaczne moce, ale 600 KM to wyczyn tylko na bardzo bardzo duże areały. Taki silnik posiada pojazd wielofunkcyjny Terra Variant firmy Holmer i nie jest to granica możliwości maszyn rolniczych. Ale o tym w kolejnych odcinkach. Szkoda, że dzisiaj musimy się pożegnać ograniczeni czasem, jednak obiecujemy, że do kolejnych programów wyszukamy więcej ciekawostek z tego obszaru motoryzacji.
Zobacz materiał w odcinku: tutaj 

Zobacz także