Stacja Paliw 22Stacje benzynowe od marca w  każdą niedzielę beż żadnych przeszkód będą mogły handlować, przejmą ruch z zamkniętych marketów. Wobec czego teraz padł  blady strach na pracowników. Widzieliście kiedyś, co dzieje się w Polsce na stacji benzynowej w dzień wolny od pracy? Mniej więcej to samo, co w hipermarkecie dzień wcześniej. Iście dantejskie sceny, z którymi mierzą się pracownicy stacji. Tymczasem już od marca będzie gorzej, bo to właśnie tam skieruje się część Polaków, którym zakaz handlu jest im nie po drodze.
Przypomnijmy, że od marca faktem staje się zakaz handlu w co drugą niedzielę. Właściciele marketów są załamani, a stacje benzynowe zacierają ręce – przejmą sporą część ruchu klientów. PKN ORLEN idzie o krok dalej i zamierza poszerzyć ofertę o m. in. sprzęt RTV, kosmetyki, leki i żywność (mięso, warzywa, owoce). Klienci będą mieć więc opcję na niedzielne zakupy. Portal „NATEMATO ” rozmawiał z byłym pracownikiem, który poprosił o zachowanie anonimowości.
Dlaczego już nie pracujesz na stacji?
Sytuacja była na tyle skomplikowana, że byłem trenerem liniowym i skakałem po różnych stacjach wdrażając nowych pracowników. Finał był taki, że byłem na dwóch dużych stacjach autostradowych – w drodze do Poznania i do Łodzi, jednak zrezygnowano z mojej funkcji oraz dodatku paliwowego. Nie opłacały mi się dojazdy, dlatego odszedłem. Zabolało mnie to, że zostałem potraktowany nie fair za ponad 3 lata pracy.
A jak wyglądała sama praca na stacji?
Była wyczerpująca, bo pracowałem głównie nocami. Byłem potrzebny do przejmowania nocnych zmian czasu, a wiązało się to np. z raportami fiskalnymi. Nowi pracownicy nie umieli tego robić, więc im pomagałem.
Ale za kasą też stałeś?
Oczywiście, zwłaszcza na stacjach autostradowych, gdzie ruch jest praktycznie przez cały czas. Nie było takich momentów, kiedy klientów jest mniej lub więcej. Nawet nocą, ludzie przecież …….CZYTAJ DAlEJ

Źródło: http://natemat.pl/
   Źródło fotografii:   https://www.celticbank.com/      

Zobacz także