Za przestępstwa komunikacyjne w Polsce odsiaduje ponad 4,5 tys. osób, głównie ci, którzy zostali złapani „po alkoholu”. Tych, którzy zabili lub ciężko ranili innych na drodze jest 800. Co roku na polskich drogach ginie około 3 tys. osób. Tylko w 2017 r. Komenda Główna Policji odnotowała ponad 32,5 tys. wypadków na drogach, w których zginęło ponad 2,8 tys. osób, a ok. 39 tys. zostało rannych. Stroboskop ITD nowe zadania 10Z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej wynika, że w Polsce kary w więzieniach odbywa blisko 6 tys. osób skazanych za przestępstwa na drodze. Kolejne 2,4 tys. czeka na „odsiadkę”. Tylko 16 więźniów spowodowało wypadki zakwalifikowane jako katastrofa w ruchu lądowym. W więzieniach przebywa obecnie 1319 kierowców, którzy prowadzili pojazd pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Kolejnych 1153 czeka na odbycie kary. Alkoholowych recydywistów jest 3450 – to dużo biorąc pod uwagę całą grupę skazanych z przyczyn „drogowych”. Zdaniem ekspertów w Polsce brakuje diagnozowania kierowców zatrzymanych na jeździe po alkoholu. Na Słowacji pijany kierowca przechodzi obowiązkowe spotkanie z psychologiem, by sprawdzić, czy jazda po pijanemu nie wiąże się z głębszym problemem – alkoholizmem. Centralnego Zarządu Służby Więziennej podał, że „za kratami” skończyły inne osoby, np. kierowcy, którzy nie zatrzymali się do kontroli (19 przypadków), ci którzy prowadzili pojazdy mimo orzeczonego cofnięcia im uprawnień (84 osoby). A trzy osoby, które służbowo zajmują się zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu czekają na odbycie kary, ponieważ swoje obowiązki wykonywały w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających.

Zobacz także