Nie ma chyba osoby, na której ogromne, ciężkie amerykańskie ciężarówki nie robiłyby wrażenia. Nie posiadamy się z radości, bo z roku na rok coraz więcej takich pojazdów przybywa na Master Truck Show.

Jednym z tych, które na pewno pojawią się na tegorocznej edycji, jest Peterbilt 359 – najdłuższa i największa wersja pojazdu z 1984r. Ciężarówka jest w stanie oryginalnym. Obecny właściciel – pan Piotr Markowski – jest drugim właścicielem auta.

Ale cieszenie naszych oczu, to nie jedyna misja, jaką ten Peterbilt będzie miał do spełniania. Przywiezie on też do nas dwie niesamowite maszyny.

Pierwszą z nich jest jak do tej pory najstarszy zgłoszony pojazd na Master Truck Show – wóz strażacki American LaFrance z 1915r.! Oryginalnie został on zakupiony przez miasto Victoria w stanie Teksas w kwietniu 1915r., gdzie służył do wczesnych lat ’50. Następnie przeniesiono go na mniejszą jednostkę strażacką w mieście Bloomington. Tam przez kolejne 10 lat wspomagał lokalną straż pożarną w walce z żywiołem ognia. W latach ’60 pojazd sprzedano.
Od lat ’90 auto stało w zapomnieniu czekając na pasjonata, który podarowałby mu drugie życie. I tak się stało! W 2011r. odnaleziono pojazd w stanie Pensylwania, zakupiono i – z niemałymi problemami – sprowadzono do Polski. Wóz był częściowo odrestaurowany w Stanach Zjednoczonych, obecnie jest w stanie perfekcyjnym, jeździ na swoich oryginalnych wolgumach.

Kolejną z niespodzianek, jakie przyjadą na pace wielkiego Amerykańca, jest radziecki silnik gwiazdowy ASZ 62 w oryginalnym stanie. Ale czym by było oglądanie silnika samolotowego, gdyby stał nieodpalany? Ten akurat odpala świetnie i ponoć słuchanie jego pracy to muzyka dla uszu… Ta obietnica była zbyt kusząca, żebyśmy mogli sobie takie atrakcje odpuścić :) Nie możecie tego przegapić!

Program Na Osi oglądaj na Motowizji, Tele5, NTL i Adventure HD

Zobacz także