Obozowisko zwane „dżunglą” w Calais zlikwidowane. Co jednak stało się z uchodźcami i jak wygląda sytuacja we Francji? Około 8 tys. „mieszkańców” dżungli docelowo trafić miało do specjalnych ośrodków w różnych rejonach Francji, a następnie dokonać wyboru – złożyć wniosek o azyl we Francji albo poddać się deportacji. Rzeczywistość wygląda jednak z goła inaczej.

calais dzunglaWarto zatrzymać się przy samej liczbie ewakuowanych. Szacuje się, że było to 6-8 tys., nikt jednak nie wie ilu z nich opuściło Calais przed przystąpieniem do wyburzania dżungli. Nie dość też mówić o francuskich masonach, którzy apelują o  zrównanie imigrantów w prawach z rdzennymi Francuzami (a nikomu już chyba nie trzeba tłumaczyć czym to grozi), bo problemem rozwija się w samym sercu tego państwa. W samym Paryżu, a dokładnie w 19 dzielnicy, powstały już trzy dzikie obozy. Uchodźcy koczujący w pobliżu stacji metra Stalingrad, od przeznaczonych dla nich ośrodków wolą ulicę, gdzie pewne reguły nie obowiązują. Wandalizm i poczucie wyjęcia spod litery prawa to rzeczy, do których niestety zaczynamy się przyzwyczajać. Sytuacja nabiera jednak innego – dużo bardziej niebezpiecznego wymiaru. Imigranci zaczynają chorować. Gruźlica i świerzb stają się coraz powszechniejsze. Ulica sprzyja nie tylko rozwijaniu się chorób, ale i przenoszeniu ich na zdrowych mieszkańców i turystów.

Francuskie władze zapowiadają więc kolejne ewakuacje – tym razem „imigranckiego trójkąta”, czyli 3 dzikich obozowisk wokół metra Stalingrad. Trzecia obietnica na przestrzeni pół roku dowodzi tylko tego, że Francuzi kolejny raz nie potrafią sobie poradzić.

Jak obecnie wygląda „dżungla” zobaczycie na zdjęciu poniżej. Można mówić o dużym sukcesie francuskich władz jednak mało kto wspomina o wciąż funkcjonującym skupisku w północnej części. Miejmy nadzieję, że cała akcja nie będzie tylko „przegonieniem” uchodźców w kolejne miejsce.

calais-after2 Zdjęcia pochodzą ze strony: metro.co.uk

 

 

 

Zobacz także