Jak wiadomo – czas to pieniądz i liczy się każda sekunda. Na drodze on również ma bardzo duże znaczenie, bo niejednokrotnie metry czy sekundy dzielą nas od tragedii. Dlatego dziś postanowiliśmy zwrócić uwagę na inny temat, równie związany z powyższym.

Już niedługo zarządcy ruchu będą mogli instalować sekundniki, które są montowane przy sygnalizacji świetlnej i odmierzają czas do zmiany świateł. Urządzenia będą mogły być instalowane na drogach zarządzanych przez GDDKiA, marszałka województwa, starostę i prezydenta miasta na prawach powiatu. Rozporządzenie w tej sprawie podpisali już ministrowie: Mariusz Błaszczak oraz Andrzej Adamczyk. Przepisy wejdą w życie po 30 dniach, od momentu ogłoszenia ich w Dzienniku Ustaw.
korowodSekundniki mają na celu upłynnić ruch na drodze, bo kierowca może odpowiednio prędzej przygotować się do startu. Również zbliżając się do skrzyżowania może przygotować się do zmiany świateł, i w razie konieczności odpowiednio wcześniej zacząć hamowanie. Prawdopodobnie zmniejszy to liczbę wypadków na drodze, gdyż ilość nagłych hamowań przed skrzyżowaniami spadnie. Zaś przeciwnicy pomysłu twierdzą, że piraci drogowi będą przyspieszać widząc, że zaraz skończy się „zielone”. Zawsze znajdą się argumenty za, jak i przeciw. Co zrobić…

Jednak niedawno czytając informację na zaprzyjaźnionym portalu etransport.pl o pijanym kierowcy, który w oczekiwaniu na zielone świtało zasnął za kierownicą. Śmiemy twierdzić, że wpatrywał się on właśnie w uciekające sekundy, i to właśnie one w DUŻYM PROCENCIE zadziałały jak „liczenie baranków” na dzieci – po prostu najsłabsze ogniwo odpadło.

 

 

Zobacz także