DHLUPS i DHL nie tylko kupują, ale też same zaczynają produkować samochody elektryczne – tanio i na miarę. Poczta Polska, przymierza się do współpracy z producentami – wśród nich jest trzech polskich producentów. Ale to żadna nowowść, gdyż pierwsze elektryczne samochody dostawcze pojawiły się jeździć we flocie amerykańskiego potentata kurierskiego UPS prawie 90 lat temu! Jednak potem do władzy doszedł silnik Diesla. Pierwszy „comeback” elektrycznejmiał miejsce floty UPS 17 lat temu, ale dopiero teraz pojawiła się realna szansa, że na stałe. UPS stawia sobie cel: w ciągu dwóch lat co czwarte nowe auto będzie z napędem alternatywnym lub „zaawansowanym technologicznie” czyli, hybrydy, elektryczne, gazowe czy nawet pneumatyczne. Do 2040 roku przynajmniej 40% całej floty ma już korzystać z takich rozwiązań. To spory rynek, bo firma ma blisko 110 tys. pojazdów na całym świecie, a podobne cele stawiają sobie też jej niemali konkurenci. Zdając sobie sprawę z wielkości floty oraz oszczędności jakie mogą zostać w kieszeni koncernu, UPS zaangażuje się w budowę własnej floty pojazdów elektrycznych. Ma jej w tym pomóc notowana na NASDAQ Workhorse Group. Szefowie UPS zapewnili kilka tygodni temu, że zbudowane wspólnie z Workhorse auta będą kosztować podobnie jak wersje z silnikami Diesla, ważyć mniej od nich (dzięki zastosowaniu kompozytów), jeździć szybciej, pokonywać przynajmniej 160 km na jednym ładowaniu i kosztować w całym cyklu życia mniej od wersji spalinowych. Ale Niemcy byli pierwsi. Deutsche Post od kilku lat sama produkuje małe elektryczne auta uzytkowe o nazwie StreetScooter, przy tworzeniu których pomaga jej uniwersytet techniczny w Akwizgranie. Do tej pory po niemieckich ulicach jeździ już 5,5 tysiąca „StreetScooterów”. Co więcej, zapowiedziano budowę drugiej fabryki w Düren,w celu podniesienia zdolności produkcyjnych do poziomu 20 tys. pojazdów rocznie. Po 13,5 mln kilometrów przejechanych tymi pojazdami DHL wyliczył, że koszty ich utrzymania są o 60-80% niższe od wersji z silnikami wysokoprężnymi. Naukowcy z Instytutu Fraunhofera ICT pracują ponadto nad wersjami na ogniwa wodorowe. Pierwsza seria kilkuset egzemplarzy testowych już pracuje we flocie DHL. Kolejne prace dotyczą aut hybrydowych zasilanych biometanem z odpadów rolniczych. Gdy wyczerpie się bateria, przejadą jeszcze 80 km. Nowe modele, choć opracowane przez koncerny kurierskie, mają trafić do wolnej sprzedaży
Źródło fotografii: http://www.rynekinfrastruktury.pl/

Zobacz także