Światło potrafi zdziałać cuda, więc różne lampki często bywają wykorzystywane do zmiany szarego wizerunku auta.

Cytując  Jana Buczka – prezesa ZMPD: „Trochę dla fantazji, trochę dla wybudzenia innych użytkowników, Jan Buczek – prezes ZMPDktórzy w nocy jadą i przysypiają. Jak ktoś zobaczy oświetloną pięknie ciężarówkę, kolorowymi jakimiś światełkami obrysowymi, to wówczas tylko pozytywnie to wpływa na zachowanie się takich użytkowników.”

Ale to nie te światełka są kością niezgody. Zastrzeżenia budzą montowane w ciężarówkach dodatkowe reflektory. Sprawę tłumaczy Dariusz Krzewski – ekspert „Prawo i Transport”: „No z tymi światłami to jest odwieczny problem, to już od wielu, wielu lat kierowcy, sami właściciele pojazdów jak i służby kontrolujące mają z tym odwieczny problem. Jeżeli te światła są zamontowane, a nie są używane na drogach publicznych i w strefach zamieszkania, czyli w ruchu drogowym, to Dariusz Krzewski – ekspert „Prawo i Transport”oczywiście mogą być. Światła te muszą być homologowane i powinny być tak zamontowane, żeby miały możliwość osobnego włączania i wyłączania, nie mogą być połączone ze światłami, które są dopuszczone do ruchu drogowego, tymi o których mowa w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury. To również wynika z międzynarodowej Konwencji Genewskiej, której Polska jest sygnatariuszem. Tam nie określa się ilości świateł, które mogą być zamontowane na pojeździe. Generalnie więc światła mogą być zamontowane, może ich być więcej niż cztery na pojeździe, jednak nie mogą być używane w ruchu drogowym.”
IMG_9348

Czyli w krajach, które ratyfikowały Konwencję Genewską nie można ukarać obcokrajowca. Ale ktoś mógłby spytać, to po co je montować? Odpowiedź jest prosta, są to światła robocze, używane przy pracach przeładunkowych, kiedy nierzadko nocą trzeba precyzyjnie manewrować na terenie jakiejś fabryki, po budowie czy w kopalni, albo na placu hurtowni. W Skandynawii takie dodatkowe światła są wręcz wymagane, ale tam przecież zima trwa i trwa, a nigdy nie wiadomo, kiedy dostaniemy kurs w tamte rejony. Bywa, że na samochodzie zainstalowana jest cała bateria takich świateł, co natychmiast podrywa do działania służby kontrolujące.

„Kierowca został zatrzymany przez policję, miał tych świateł wiele więcej niż cztery, bo miał ich w sumie dziesięć, policjanci stwierdzili, że popełnił wykroczenie, bo ma zamontowane światła, które są niezgodne z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury. Niestety, nie mieli do końca racji, wiedział o tym kierowca, który nie przyjął mandatu karnego. Sprawa trafiła do sądu. W pierwszej instancji kierowca został uznany winnym popełnionego wykroczenia, które zarzucali mu policjanci. Kierowca z pomocą naszej firmy, naszego adwokata, odwołał się do sądu wyższej instancji. Sąd wyższej instancji oczywiście, tu się trzeba pochwalić, uznał naszą argumentację, stwierdzając, że rzeczywiście światła te nie były używane. Były tylko zamontowane na pojeździe i miały osobne wyłączniki, więc uniewinnił tego kierowcę od zarzucanego mu czynu.” – opowiada Dariusz Krzewski – ekspert „Prawo i Transport”.

Cytując Jana Buczka – prezesa ZMPD: „Ten wyrok sądu jednoznacznie pokazuje, że przepisy są po to, żeby chronić przed negatywnymi skutkami, ale tam, gdzie ktoś zachowuje zdrowy rozsądek, to i prawo też powinno być traktowane przez organa kontrolne czy funkcjonariuszy policji też z uwzględnieniem tej zasady zdrowego rozsądku.”

Żeby go tylko nie zabrakło na drodze, zarówno kontrolującym jak i kontrolowanym. Pierwsi niech przyjmą do wiadomości, że dodatkowe światła są zgodne z prawem, jeśli spełniają określone warunki. Możecie jeździć mając włączone 4 światła drogowe, na przykład dwa na dachu, dwa w zderzaku. Możecie też jeździć na światłach mijania łącznie z przeciwmgielnymi mając znowu 4 punkty świetlne, oczywiście w trudnych warunkach atmosferycznych. Jeśli pozostałe dodatkowe reflektory są wyłączone, to nikt nie ma prawa Was ukarać. Nie dajcie się wpuszczać w maliny, tylko walczcie o swoje, bo jak pokazuje wyrok sądu, słuszność jest po Waszej stronie. A jeśli ktoś będzie miał problemy, niech się zgłasza do redakcji programu „Na osi”.

Zobacz także