Jak pisze portal mosinskiespoty.pl: Rowerzysta = pedał. Dlaczego tak sądzę? Z prostej przyczyny! W samochodzie mamy 3 pedały,a w rowerze dwa. Człowiek na rowerze robi za 3-ci pedał – w tym przypadku gazu! Chyba nie myśleliście, że uważam każdego rowerzystę za osobę odmiennej orientacji? rowerzysta
Co o nich wiemy?
Gatunek zagrożony wyginięciem. Głównie to osoby, dryfujące na granicy życia i śmierci. Często przez swoje zachowanie wykazują skłonności samobójcze, przez co można stwierdzić wysokiego stopnia zaburzenia psychiczne. Oczywiście mowa tutaj o rowerzystach “pół-profesjonalistach”, wiecie to Ci w obcisłych portkach, logiem popularnego kanału naukowego na koszulce i zawsze w tych swoich dziwnych nakryciach głowy. Sama jeżdżę na rowerze rekreacyjnie i staram się nie denerwować kierowców samochodów.
Czy rowerzyści robią nam konkurencję?
W sumie żadną.. To oni nie mają szans w starciu z samochodem, dlaczego więc jeżdżą tak bezmyślnie?  I tu nasuwa się szereg propozycji. Osobiście uważam że główną przyczyną jest nieznajomość zasad ruchu, bo nie zdają takiego rozbudowanego egzaminu jak my. W sumie na rower może wsiąść każdy, kto nie ma problemów z utrzymaniem równowagi.
Każdy kojarzy szkołę podstawową i kartę rowerową i motorowerową. Tam żeby zdać wystarczyło się nie przewrócić… O zgrozo, i z takim “typem” bardzo często mijamy się na ulicach lub dzieląc z nimi pas ruchu!

rowerzysta 1
Drodzy kierowcy!
Ilu z was uczestniczyło w takim “mini starciu” z rowerem kiedy wyjeżdża nam pod maskę, nie rozglądając się, albo przejeżdża przez pasy, które nie są do tego przeznaczone? Kurcze, mi to się w sezonie zdarza zazwyczaj kilka razy w tygodniu… A to oni nas hejtują że jeździmy jak szpliny. My w naszych autach mamy od kilkudziesięciu, aż po kilkaset koni, tam z kolei jest jeden osioł..
Moim ukochanym typem rowerzysty jest ktoś w stylu “raz pieszy, raz samochód”. Wiecie to takie typek, co żąda aby traktować go jak samochód, ale jak ma czerwone światło to jedzie po przejściu dla pieszych, albo całkiem je olewa. Oczywiście typ ten nie wyznaje ścieżki rowerowej, bo jego wąziutkie opony MUSZĄ jeździć po asfalcie…
A więc jeśli jakiś DROGI ROWERZYSTA, to czyta, to niech weźmie sobie do serduszka to, że to On może za swoją bezmyślność stracić życie, a najlepiej niech sobie kupi samochód.
Na koniec mały żarcik: Podjeżdża samochód do skrzyżowania, zatrzymuje się, patrzy w prawo – rowerzysta, patrzy w lewo – też nic
Źródło: http://mosinskiespoty.pl/
Źródło fotografii: http://mosinskiespoty.pl/

Zobacz także